Relacja Koralików i Krakowiaczków z wycieczki do Pacanowa
 
Aktualności 2016-05-14; Autor: Elżbieta Bielak
 

 

     To pierwsza całodzienna i tak daleka wycieczka naszych najmłodszych lajkonikowych przedszkolaków. Już nie mogliśmy się doczekać dnia wyjazdu. Nasza ciekawość rosła wraz z kolejnym obejrzanym odcinkiem "Przygód Koziołka Matołka". Od kilku dni, rano, słychać było pytanie: - Proszę pani, a to dziś jedziemy do Pacanowa?
    Gdy nadszedł oczekiwany wtorek, wszystkie Maluszki, zgodnie z umową, z dziarskimi minami zjawiły się w przedszkolnych salach o wyznaczonej godzinie. Po śniadaniu, sprawdzeniu obecności, uzupełnieniu dokumentacji wycieczkowej, przypomnieniu zasad bezpieczeństwa  oraz obowiązkowej wizycie w toalecie :) byliśmy gotowi do drogi.
      Przy wjeździe w ulicę Spółdzielców czekał na nas już autokar i ... Inspekcja Transportu Drogowego. Po kontroli, usiedliśmy wygodnie w fotelach, zapieliśmy pasy i ze sporym opóźnieniem wyruszyliśmy w poszukiwaniu przygód. Trochę martwiliśmy się, że w razie konieczności postojów przepadnie nam pierwsza rezerwacja, ale na szczęście skończyło się tylko na tym, że pierwszej grupie zabrakło czasu na odpoczynek po podróży, posiłek i wizytę w toalecie. A wystarczyło poinformować w przedszkolu o zgłoszonej przez Rodzica kontroli i poprosilibyśmy, by autobus stawił się pół godzinki wcześniej. Trudno.
     Pacanów powitał nas piękną, słoneczną pogodą! Gdy tylko otworzyły się drzwi autobusu usłyszeliśmy głośne "Meee, meeeee" - to były prawdziwe kozy!, a zza rogu wyglądała postać Koziołka Matołka. Szybko zorganizowaliśmy szyki i w grupach udaliśmy się zwiedzać wystawę i ogrody tematyczne.
       Kraina bajek zaskoczyła nas bogactwem kolorów, dźwięków i szczegółów. Z wielkim zaciekawieniem słuchaliśmy opowieści Pani przewodniczki i wodziliśmy wzrokiem za latającymi ptakami, smokiem, Babą Jagą na miotle i wieloma innymi bajkowymi postaciami. Zastanawialiśmy się, jak to możliwe by takie małe ziarenko mogło uwierać Księżniczkę przez tyle warstw pierzyn... Hmmm...
        Zaczarowany pociąg zabrał nas w podróż poprzez góry, doliny, tunele, kopalnie, na dno morza i nawet ... w kosmos! Potem dotarliśmy do tajemniczego ogrodu, gdzie poszukiwaliśmy kwiatu paproci, w kielichach kwiatów słuchaliśmy bajek i przeczołgiwaliśmy się przez zaczarowany pień drzewa.
        Oj, dużo by można jeszcze opowiadać! Powiemy tylko, że te bajki z czasów naszych rodziców i jeszcze starsze, są naprawdę bardzo ciekawe!
       Gdy już wszystkie dzieci obejrzały wystawę, odpoczęły, posiliły się i pobawiły w ogrodach tematycznych i na placu zabaw przyszedł czas na powrót do przedszkola.
         Droga powrotna również minęła nam bardzo szybko i bez problemów, a to głównie dzięki temu, że .... prawie wszyscy spali. Ziewały nawet panie!  Tylko Dominika i Sebastian na cały głos dyskutowali, gdzie pojedziemy na wycieczkę, gdy już wrócimy z Pacanowa :)
     Ani się obejrzeliśmy, a już byliśmy na miejscu, gdzie czekała na nas grupka super - mam Koralików, by pomóc nam wygramolić się z autobusu, zabrać resztę prowiantu i rzeczy zapasowe.

      Kochani Rodzice! Dziękujemy Wam za pomoc w zorganizowaniu wycieczki i okazane nam zaufanie. To dzięki Waszemu spokojowi i dobrym słowom dzieciaki przeżyły wspaniałą przygodę, nie martwiąc się choćby rozstaniem z Wami. A wszystkim tym, którzy  nie mogli z powodu choroby być z nami, możemy obiecać, że to nie ostatnia nasza wycieczka!
    


WSTECZ Artykuł czytany: 5677 razy
 
TWOIM ZDANIEM

DODAJ KOMENTARZ    
 

 

     
ZŁOTA MYŚL
"Wychowanie dziecka, to nie miła zabawa, a zadanie, w które trzeba włożyć wysiłek bezsennych nocy, kapitał ciężkich przeżyć i wiele myśli ..."

Janusz Korczak  


Samorządowe Przedszkole Nr 87
"Lajkonik"
ul. Spółdzielców 7
30-682 Kraków

Tel: 12 655 -51-97
www.lajkonik87.pl



00078381

Mirosław Kuduk © 2013
  Proszę czekać...  
 
  Proszę czekać...  
 
    

 
 


 

   
Profesjonalny Hosting